|
|

28/03/2003
TICKETHOLDERS
Travis Michael Holder
Metamorfozy
Ośrodek Staniewskiego w Getty
Wielka
to przyjemność gościć tę magiczną trupę z eksperymentalnego Ośrodka
Praktyk Teatralnych Gardzienice Pana Staniewskiego z Polski u nas
w Getty.
Jakaż szkoda, że mogliśmy ich widzieć tylko w jednym przedstawieniu.
"Teatralny esej" Ośrodka "Metamorfozy lub Złoty Osioł"
według Lucjusza Apulejusza, jest unikalnym ożywieniem ducha przedchrześcijańskiej
ery zinterpretowanym przez Tomasza Rodowicza, Mariusza Gołaja, Marcina
Mrowcę, Elżbietę Rojek, Joannę Holcgreber, Dorotę Porowską, Annę
Helenę McLean, Grzegorza Podbiegłowskiego, Annę Dąbrowską i Agnieszkę
Mendel, 10- osobową grupę światowej klasy clownów-tancerzy-akrobatów-muzyków,
którzy tworzą zadziwiający wieczór starożytnego greckiego teatru.
Synchroniczna muzyka
i ruch jest tak surrealistyczny, że można poczuć się jak gdyby przeniesionym
do drugiego stulecia A.D., prezentacji towarzyszą dźwięki wiolonczeli
i akompaniament wokalny, brzmiący dokładnie tak jak instrument.
Wirują
w hipnotycznej pogańskiej żywiołowości uderzając o siebie nawzajem
jak Three Stooges skit, pochylając się w skomplikowane, czasem erotyczne
pozy,
śpiewając pieśni, które brzmią jak z "Satyriconu" Felliniego.
Po prezentacji trupa pojawiła się ponownie na scenie, aby dołączyć
do odczytu prowadzonego przez założyciela Ośrodka i jego dyrektora
Włodzimierza Staniewskiego, który wyjaśnił co chcieli osiągnąć,
lub ściślej mówiąc, odtworzyć. Prezentowali slajdy zawierające fragmenty
napisów na greckich wazach
i dzbanach, które zostały zawarte w ich pieśniach, potem pokazali
nam przy pomocy własnych ciał dwuwymiarowe ruchy ludzkich figur
zawarte w tańcu podczas ich prezentacji. Powiedzenie, że oglądanie
tego było fascynujące
i napełniające otuchą dusze ludzką nie oddaje całej istoty.
Staniewski porównuje swoją sztukę do cytatu z Nietschego: "Teatr
jest jak wilki szalejące wewnątrz nas". Gdyby wilki szalejące
w "Metamorfozach" Staniewskiego były choć trochę bardziej
gwałtowne, publiczność biegłaby
ku wyjściu jak reporterzy, gdy King Kong uwolnił się z kajdanów.
To zadziwiające dzieło jest czymś, czego nigdy nie zapomnę. Moglibyśmy
połączyć wysiłki,
by wkrótce ponownie móc gościć tę wyjątkowo utalentowaną i kreatywnie
nieposkromioną grupę artystów w Getty.
|