|
|

Lublin 21.09.2005 DZ./Nr 220
NIEMIŁA SYTUACJA Z NIETAKTEM
Co dalej z finansowaniem Gardzienic
Nie udało się wczoraj zażegnać konfliktu w sprawie finansowania teatru Gardzienice w przyszłym roku. Podczas spotkania z marszałkiem Mieczysławem Wojtasem zespół teatru naciskał, by reaktywować umowę o współfinansowaniu Gardzienic przez ministerstwo kultury.
Umowa z 1999r., pierwsza taka w Polsce, gwarantowała, że Ośrodek Praktyk Teatralnych „Gardzienice” będzie dotowany przez samorząd województwa i przez ministerstwo kultury. W myśl tej umowy np. w 2004 r. Gardzienice dostały 320 tys. zł. Na przyszły rok pieniędzy z ministerstwa nie będzie, bo marszałek nie wystąpił o przedłużenie umowy.
- Jeżeli marszałek wykazałby dobrą wolę, umowa byłaby do przedłużenia – uważa dyrektor i współzałożyciel Gardzienic Włodzimierz Staniewski. Wczoraj jego zespół rozmawiał z marszałkiem. Ten miał zadeklarować, że zwróci się w tej sprawie do ministra kultury. Zarazem zapowiedział, że będzie szukał dla Gardzienic dodatkowych środków z budżetu samorządu.
- Dla nas oskarżenia Włodzimierza Staniewskiego, że wszystko jest winą marszałka, są grubym nietaktem. Mimo niemiłej sytuacji, zarząd województwa podejmie starania, by z budżetu samorządu znaleźć dla Gardzienic dodatkowe pieniądze, bo wie, jakie znaczenie ma ten teatr w Polsce i świecie – wyjaśnia Tomasz Makowski.
Grzegorz Józefczuk

|