03.03.2006

SUKCES „GARDZIENIC” W LONDYNIE

Ośrodek Teatralny „Gardzienice” odniósł sukces w Wielkiej Brytanii występując z budzącymi wielki entuzjazm spektaklami „Metamorfoz” wg. Apulejusza oraz „Elektrą” Eurypidesa (w reżyserii założyciela teatru Włodzimierza Staniewskiego). Gardzieniczanie grali w teatrze The Pit w londyńskim Barbican Centre, największym centrum kulturalnym w Europie, od 1 do 11 lutego b.r.. The Pit to miejsce prestiżowe w którym za kilka dni Peter Brook pokaże swoje ostatnie dzieło „Wielkiego inkwizytora” wg. Dostojewskiego. Bilety na „Gardzienice” wyprzedano w ciągu dwóch tygodni.
Recenzent londyńskiego „Timesa” napisał:: „Zespół Staniewskiego składający się z kilkunastu aktorów-śpiewaków-muzyków-tancerzy jest niezmordowany w swojej nienasyconej, szybko zmieniającej sie wszechstronności…Oba spektakle ukazują mocny styl gry, głośną mieszankę muzyki, ruchu i ekstatycznych, a jednak kontrolowanych emocji”. Inni krytycy nie pozostawali w tyle: „żywiołowy pokaz teatru w którym fizyczna komunikacja jest zredukowana do samej esencji” („Metro”, „pierwotna energia bijąca z niesamowitych harmonii muzycznych i łomoczących rytmów” („Evening Standard”), „rezultat jest zdumiewający: grecki dramat staje się żywy, giętki i obrazowy, a skrajne uczucia wyraża burzliwa mieszanka pieśni, dźwięku, słowa i gestu…wykonawcy – zdyscyplinowani, poruszający i niezmordowani biorą scenę szturmem.” („Financial Times”).
To prawda, że niektórzy krytycy narzekali, że nie sposób jest dokładnie śledzić akcji bo „zbyt wiele dzieje się naraz” („Financial Times”) i, że „każdy kto nie zna postaci i utwroru może się pogubić, ale dźwięki, obrazy jak i sama wola aktorskiego działania tej proteuszowej trupy niosą nas aż do końca” („Times”). Pewną trudność sprawiał publiczności i krytykom fakt grania obu spektakli w trzech językach: polskim, starożytnej grece i angielskim. Jednak wszyscy się zachwycali się energią śpiewu, tańca i języka gestów, które sprawił,a że przedstawienia tak rozgrzewały zimnych Anglików. Michael Billington z „Guardiana” podsumował swoje uwagi następująco „chociaż chwyta się tylko część znaczeń, jest to jak oglądanie Eurypidesa w błyskach piorunów”.
Prócz spektakli Staniewski i jego aktorzy poprowadzili w The Pit warsztaty dla reżyserów i aktorów, a brytyjska reżyser i teatrolog Alison Hodge, spotkanie z szefem „Gardzienic” oraz publiczną dyskusję z udziałem brytyjskich reżyserów. By wziąć w nich udział trzeba było kupić bilet, obecność więc tłumnie przybyłych młodych i starszych wielbicieli gardzienickiej sztuki aktorskiej świadczyła o wielkim głodzie bezpośredniej komunikacji emocjonalnej rzadkiej w teatrze brytyjskim.
Na zaproszenie profesora Olivera Taplina, specjalisty od dramatu starożytnej Grecji na Uniwersytecie w Oksfordzie i autora wydanej w Polsce książki „Tragedia grecka w działaniu”, Włodzimierz Staniewski wygłosił w oskfordzkim Magdalen College wykład „Muzyka starożytnej Grecji, a sztuka cheironomii (gestu) w Teatrze ‘Gardzienice’ ”, który miałem przyjemność tlumaczyć. Wykład wywołał żywą dyskusję oraz pochwałę samego profesora Martina Westa, uważanego powszechnie w kręgach akademickich za największy autorytet w dziedzinie starogreckiej poezji i muzyki. Jego książka „Muzyka starożytnej Grecji” ukazała się w Polsce, podobnie jak książka Olivera Taplina, nakładem wydawnictwa „Homini” w 2004 r.

JACEK DOBROWOLSKI