Pierwsze spektakle w swojej warszawskiej siedzibie Gardzienice pokażą jesienią. Zorganizują tam również zajęcia dla uczniów Akademii Praktyk Teatralnych, studentów SWPS-u i innych uczelni. - Ta siedziba pozwoli nam przygotowywać więcej premier. Chcemy też sięgnąć po multimedia, co miłośników naszego teatru może zdziwić - mówi Włodzimierz Staniewski. Zapewnia jednak, że teatr nie straci swojego niepowtarzalnego charakteru. - Nadal będziemy pracować w Gardzienicach. Chcemy w pełni oddychać obydwoma płucami: gardzienickim i warszawskim. Obecność na uczelni ma określić naszą pozycję, podsumować dokonania, byśmy mogli pójść dalej - dodaje Staniewski.
Oprócz własnych produkcji Gardzienice chcą sprowadzać do Warszawy ciekawe spektakle zagranicznych teatrów poszukujących. Planują również stworzenie festiwalu prezentującego różnorodne kultury.
Od wczoraj w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej pod patronatem Hanny Gronkiewicz-Waltz trwa konferencja naukowa "Teatr obiecany. 30 lat Gardzienic". Rektor prof. Andrzej Eliasz powiedział podczas niej do Włodzimierza Staniewskiego: - Będę szczęśliwy, jeśli będzie pan profesorem tej uczelni.
Przez najbliższy tydzień, do poniedziałku 28 stycznia, można oglądać przedstawienia Ośrodka Praktyk Teatralnych "Gardzienice" w Teatrze Narodowym, Dramatycznym i Centrum Promocji Kultury Praga-Południe.>
"Gardzienice w Laboratorium Wysokich Napięć"
Izabela Szymańska
Gazeta Wyborcza - Stołeczna nr 19
23-01-2008