|
|
VARDEN 14.06.2008
Przedstawienie najwyższej klasy
"Aktorzy wypowiadają z wściekłą szybkością słowa po grecku, polsku,
angielsku, ale jakież to ma znaczenie? Przecież to hymn na cześć
życia".
JEDEN ORGANIZM: Polski zespół teatralny Gardzienice tworzy na scenie
jeden organizm, a wczoraj pokazał to, z czego słynie na całym świecie.
Polskie Gardzienice prezentują w Porsgrunn elektryzujący, energetyczny
kunszt teatralny, z jakim się jeszcze nie spotkaliście.
W ramach przeglądu sztuk teatralnych (PIT) w Porsgrunn zostaną
pokazane trzy przedstawienia tego unikalnego zespołu. Wczorajszego
wieczoru w teatrze Friteatret mieliśmy okazję zobaczyć dwa z nich:
spektakl będący już od dawna w repertuarze zespołu, a po przerwie
przedstawienie całkiem nowe. Dość różne, ale oba dały wyraz temu, co
dla zespołu charakterystyczne: muzykalność, rytmiczność, siła wyrazu.
Obecny był sam maestro, Staniewski, który dał krótkie wprowadzenie,
najpierw do "Metamorfoz" bazujących na greckich pieśniach antycznych.
Uczta dionizyjska
- Nie twierdzę, że pieśni mają właściwe brzmienie - powiedział
Staniewski żartobliwie.
Ten prawie czterdziestominutowy "esej teatralny" zainspirowany
łacińską księgą "Metamorfozy" (Przemiany) albo "Złoty osioł", i będący
prawdziwą demonstracją dionizyjskiej radości, zaparł mi dech w
piersiach.
Fragmenty starożytnych pieśni wykonane z niezwykłą dynamiką, w
zmieniającym się nieustannie tempie, a do tego rytuały taneczne i
wschodnioeuropejskie pieśni pasyjne. I to bez śmiertelnej powagi,
ponurego nastroju i przygnębienia, ale pogodnie i ujmująco. W
niektórych partiach wręcz porywająco, jak na przykład scena absolutnej
równowagi pomiędzy cierpieniem Chrystusa a dionizyjską radością.
Ukazanie płynnej granicy pomiędzy różnymi religiami. Niewiele z tego
da się zrozumieć. Aktorzy wypowiadają z wściekłą szybkością słowa po
grecku, polsku, angielsku, ale jakież to ma znaczenie? Przecież to
hymn na cześć życia.
Złożenie dziecka w ofierze
Po przerwie spotkanie z Ifigenią Eurypidesa. Córka Agamemnona ma
zostać złożona w ofierze. Zażądali tego od Agamemnona bogowie,
obiecując w zamian zesłać Grekom wiatr w żagle, tak by wygrali bitwę o
Troję.
I znów Staniewski dał krótki wykład, w którym powiedział między innymi:
- Ileż to razy współcześnie i to na całym świecie jesteśmy świadkami
podobnych dramatów. Rozwody rodziców, dzieci, które stają się
ofiarami.
Jak jeden organizm
To drugie przedstawienie nie pochłonęło mnie równie mocno jak
pierwsze. Było z pewnością bardziej zrozumiałe pod względem
historycznym i w większym stopniu opierało się na tekście, ale tak
naprawdę porwała mnie dopiero scena rozpaczy kobiet nad śmiercią
Ifigenii.
Zespół pod wodzą weterana o ugruntowanej sławie, Mariusza Gołaja,
występuje na scenie niemal jak jeden organizm.
Gardzienice zapraszają na kolejne wieczory z dwoma spektaklami dziś i
w niedzielę. We wtorek natomiast zostanie zaprezentowana "Elektra",
spektakl w którym oprócz doświadczonych aktorów wystąpią studenci
ostatniego roku Akademii prowadzonej przez zespół w Polsce.
Kari Gisholt |