Warszawa. Do stołecznych teatrów idzie nowe

Najbliższe dwa lata oznaczają prawdziwą rewolucję w stołecznych teatrach. Do 2010 r. w Warszawie pojawią się dwie nowoczesne sceny - legendarny niemal już teatr Gardzienice oraz Nowy Teatr Krzysztofa Warlikowskiego - pisze Natalia Bugalska w Polsce The Times.

Za przyznane przez ratusz pieniądze zmodernizowane zostaną Dramatyczny i Powszechny. Niemal pewne jest też już, że w Muzeum Sztuki Nowoczesnej znajdzie się miejsce dla sceny Grzegorza Jarzyny. Umowa między podlubelskim Ośrodkiem Praktyk Teatralnych "Gardzienice" a Szkołą Wyższą Psychologii Społecznej ma zostać podpisana w ciągu kilku najbliższych tygodni. - Rozmowy są bardzo zaawansowane i decyzja powinna zapaść lada dzień - potwierdza dyrektor ośrodka Włodzimierz Staniewski. W udostępnionej przez uczelnię pofabrycznej hali na Pradze-Południe powstanie na wiosnę warszawska scena Gardzienic, których ekipa wystawia teraz głównie spektakle plenerowe lub gościnne. W budynku z szyldem "Laboratorium Wysokich Napięć" ma stanąć nowoczesna scena z przesuwanymi ścianami, aby można było pokazywać tu zarówno spektakle kameralne, jak i większe, wykorzystujące całą przestrzeń hali. Nowością dla Gardzienic będzie też możliwość korzystania z dobrodziejstw technik multimedialnych - laserów, czy animacji wyświetlanych podczas spektakli.

Remontem i przystosowaniem Laboratorium na potrzeby teatru zajmie się szkoła, której władze nie chcą na razie wypowiadać się na temat kosztów. Działalność grupy będą finansować wspólnie wojewoda lubelski, Ministerstwo Kultury i stołeczne biuro kultury. Wiosną ruszyć ma również budowa Nowego Teatru w dawnej siedzibie MPO przy ul. Madalińskiego, a także oczekiwany od pięciu lat remont Teatru Powszechnego. Kosztem zarezerwowanych przez urzędników w budżecie miasta 66 mln zł odnowione zostaną m.in. elewacje budynku.

Zawiśnie na nich ogromny telebim, na którym na żywo transmitowane będą fragmenty spektakli. Zmodernizowane zostaną też wszystkie cztery sale Powszechnego, pojawią się nowe krzesła i udogodnienia dla osób niepełnosprawnych. Kompletny remont przejdą sceny, które wzorem zachodnich placówek staną się mobilne. - To pozwoli na budowanie innych relacji między widzem a aktorem, zdecydowanie bardziej intymnej - mówi dyrektor Teatru Powszechnego Jan Buchwald.

Miejskiej dotacji (1,7 mln zł) doczekał się też nieremontowany od 50 lat Teatr Dramatyczny. - Praca na scenie w jej obecnym stanie zagraża bezpieczeństwu aktorów - mówi Katarzyna Szustow z działu komunikacji i rozwoju placówki. Teatr czeka modernizacja właściwie wszystkiego: sceny są zużyte, mocowania lamp i dekoracji grożą zawaleniem, farba na ścianach się łuszczy, a kurtyna przeciwpożarowa jest zrobiona ze szkodliwego azbestu... Prace potrwają pół roku; przez ten czas aktorzy grać będą w Koneserze.

Dobrą wiadomością dla warszawskiej publiczności będzie też zapewne wstępna zgoda na utworzenie sceny Grzegorza Jarzyny w mającym powstać do 2012 r. Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Jeśli porozumienie miasta z projektantem gmachu Christianem Kerezem zostanie sfinalizowane TR Warszawa zmieni się nie do poznania. - Sama scena z widownią może zająć powierzchnię 1 tys. mkw. Cały teatr miałby zajmować 7,5 tys. mkw. - zdradza nam ostatnie plany ratusza Julia Matuszewska ze Stołecznego Zarządu Rozbudowy Miasta. Całość ma być bardzo nowoczesna, powstanie m.in. obrotowa scena, a w scenografii pojawią się hologramy i lasery.

"Do stołecznych scen zawita nowoczesność"
Natalia Bugalska
Polska The Times nr 274 online/24.11