|

(...) Imponująca mieszanka dyscypliny i energii (...)
Oni przypominają nam, że grecka tragedia była
z założenia raczej całościowym, totalnym doświadczeniem teatralnym a nie powściągliwym wydarzeniem poetyckim.
I choć łapie się tylko część znaczenia, to rezultatem tego jest wrażenie oglądania Eurypidesa w rozbłysku błyskawic (...)
/ Michael Billington, The GUARDIAN, Londyn, 3.02.2006 /
Zespół przedstawia alfabet gestów – fascynujące, jakby oglądać malowidła z antycznych waz na współczesnej scenie –
i aplikuje tę technikę do wydestylowanej wersji tragedii.
Rezultat jest zaskakujący: antyczny dramat staje się żywy, elastyczny i obrazowy, ekstrema emocji wyrażone są burzliwą mieszanką pieśni, dźwięku, słowa i gestu. (...)
Aktorzy – zdyscyplinowani, intensywni i niestrudzeni,
zdobywają scenę szturmem.
/ Andrew Clark, FINANCIAL TIMES, Londyn, 3.02.2006 /
W „Metamorfozach” hymny przeplatają się z ekstatycznym rytuałem, aby uchwycić zamieszanie czasów Apulejusza, kiedy religia pogańska przechodziła w Chrzescijaństwo.
Tymczasem „Elektra” zgłębia proces twórczy antycznych dramaturgów. Autor lawiruje wśród standardowych postaci tragicznych, badając mit i naprowadzając go na nowe obszary.
/ Kieron Quirke, EVENING STANDARD, Londyn, 3.02.2006 /
Utrwalony dziś już tylko w przekazie pisemnym lub obrazowym starożytny gest, śpiew i taniec ożywa (...) w ogromnie angażujących, wręcz eksplodujących muzyczno-taneczną energią opowieściach
o naturze duszy, miłości, zjawisku przemiany, a także o żądzy zemsty, okrucieństwie, sprzecznościach i tajemnicach drzemiących
w człowieku. (...) Dzieło teatralne o niezwykłej dynamice,
które jednocześnie imponuje wielką precyzją(...),
rodzaj widowiska ekstremalnego. (...) Na oczach widzów, tu i teraz odbywa sie aktorski rytuał.
/ Agnieszka Okońska, DZIENNIK POLSKI, Londyn, 6.02.2006 /
“Elektra” ‘Gardzienic’ prezentuje traktat o Cheironomii, antycznej sztuce sformalizowanych gestów czy schemata, używanych dla wyrażania emocji. Ten popis ezoterycznej erudycji przygotowuje grunt dla rozgorączkowanego, dynamicznego przedstawienia(...)
Jest to świeżo ożywiona inkarnacja tragedii greckiej, którą
tak często na scenie portretuje się w statycznym dostojeństwie.
/ Charlotte Loveridge, CURTAIN UP, Londyn, 6.02.2006 /
 |