|

MŁYN

W 1989 roku obiekt został kupiony przez spółkę
"Gardzienice - Młyn". Z myślą o potrzebach mieszkańców
wsi młyn został ponownie uruchomiony.
Malownicze wnętrze i otoczenie miało również służyć przedsięwzięciom
artystycznym. Wykonano szereg czynności remontowych; w efekcie przywrócono
mu pełną wartość użytkową.

warsztaty teatralne - Młyn, kwiecień 1994
Przez pewien czas przestrzeń młyna była wykorzystywana do potrzeb
teatralnych i koncertowych.

14 czerwca 1994 młyn spłonął...
"To
było wyjątkowe miejsce"
Gazeta Wyborcza w Lublinie
czerwiec 1994
Wczoraj
rano spłonął w Gardzienicach
drewniany młyn. Służyt on jako miejsce spotkań, warsztatów i koncertów
organizowanych przez sławny Ośrodek Praktyk Teatralnych "Gardzienice".
O
6.20 zawiadomiono Straż Pożarną w Piaskach.
O 6.26 pierwsza jednostka była już na miejcu.
W tym czasie budynek o kubaturze 1440 m
sześć, ogarnięty był już całkowicie płomieniami.
W akcji ratowniczej wzięło udział 8 wozów i 33 strażaków, w tym
5 wozów Ochotniczej Straży Pożarnej z Piask, Giełczwi. Majdanu Kozickiego
i Kozic Górnych.
Akcję
ratowniczą zakończono o14.30
Niestety, nic nie udało się uratować młyn spłonął doszczętnie. Straty
wstępnie oszacowano na 1,5 miliarda
złotych (w tym 1,2 miliarda maszyny iurządzenia). Budynek był ubezpieczony.
Młyn
zbudowano po wojnie. Pracował na napędzie wodnym, a następnie elektrycznym.
W 1989 zakupił go Ośrodek Praktyk Teatralnych "Gardzienice".
Oprócz
swojej podstawowej funkcji (ostatnio były prowadzone prace nad uruchomieniem
napędu
wodnego) był on miejscem spotkań artystycznych
i koncertów. Ostatni koncert odbył się w nim 4 czerwca przy okazji
sympozjum ekologicznego. Grali wówczas kapela folkowa "Hojra"
i Jan Kondrak.
To było wyjątkowe miejsce wspomina Marcin Mrowca z kapeli "Hojra".
Oprowadzono nas po wnętrzu, pokazano urządzenia, włączono je. Najpierw
zagrał młyn, dopiero potem my.
Przyczyny
pożaru nie ustalono.
Jacek
WARDA

|