|
|
Spektakl
Wieczorny
Reżyseria, dramaturgia muzyczna
i adaptacja tekstu Włodzimierz Staniewski

"Spektakl
Wieczorny"
Pierwsze
przedstawienie "Gardzienic", przygotowane w ciągu kilku
tygodni od założenia zespołu, pokazane po raz pierwszy latem 1977
roku we wsi Wola Gardzienicka .

Próba
Spektaklu Wieczornego
Przedstawienie odbywa się z zasady w plenerze i zawsze o zmierzchu,
na pograniczu dnia i nocy. Jest ono właściwie serią mniej lub bardziej
rozbudowanych etiud aktorskich, z udziałem jednej, dwóch, trzech
lub większej ilości osób, skonstruowaną w pewną całość. Pozwala
to na dużą elastyczność, wymienność poszczególnych scen, co jest
każdorazowo uzależnione od różnych czynników: zastanej sytuacji,
warunków terenowych, rodzaju widowni, zamierzeń artystycznych itd.
Nigdy przedstawienie nie jest takie samo, czasami świadomie rezygnuje
się z najbardziej efektownych i widowiskowych fragmentów na rzecz
innych, by jutro znowu do tamtych powrócić. Że wspomnę tylko o sprawie
tak oczywistej, jak ukształtowanie terenu, dzięki czemu ta sama
scena uzyskuje nieco inny sens, w zależności od tego, czy jest grana
na łące, na dachu, jakimś pagórku, pod zapadającą się stodołą lub
na kamiennym placu. Zadania reżysera polegają tu na inspirowaniu
działań aktorskich, ich selekcji, montażu poszczególnych etiud w
całość, czuwaniu nad przebiegiem spektaklu.

"Spektakl
Wieczorny"
Czynnikiem organizującym jest rytm. Jego prawom poddane są wszystkie
składniki i elementy: muzyka, taniec, śpiew, odpowiednio mówione
teksty, gest i działania aktorów Spektakl jest gwałtownie kontrapunktowany,
znamionuje go pełna ambiwalencja, gra przeciwstawnych znaczeń. Niekiedy
w ułamku sekundy zmienia się zasadniczo tonacja i nastrój, na przykład
od powagi i wzniosłości do błazenady. Nie ma ciągu fabularnego,
brak ciągłości psychologicznej: jeden aktor czy aktorka gra kilka
postaci, "ról" - i raczej demonstruje określony typ ludzki,
nie pokazuje konkretnego człowieka. Groteskowe przerysowanie, gwałtowne
przechodzenie obrazu w obraz, "zaskakiwanie" sceny na
scenę - to najbardziej charakterystyczne cechy poetyki tego teatru.
Spektakl jest więc skojarzeniowy, nieciągły; to raczej szereg obrazów
odwołujących się do żywych w nas skojarzeń i wyobrażeń. Odbiera
się go - w jego ekstatycznym potoku, dynamice - również obrazami
i skojarzeniami. Jest on - przy całej swojej konkretności i zmysłowości
- symboliczny. No i ostentacyjnie teatralny! Ta teatralizacja jest
krańcowo zaborcza, ma ogarnąć sobą wszystko i wszystkich. Działa
bardziej na zmysły i uczucia, niż odwołuje się do intelektu; silniej
na wyobraźnię, niż na rozum.

"Spektakl
Wieczorny"
(...) Można też powiedzieć, że najlepiej odbierać ten spektakl wprost
i bezpośrednio, tak, jak go odbiera widownia wiejska. To jest taki
odbiór - kontakt, o który najbardziej chodzi zespołowi. Ludzie na
wsi nie pytają na przykład o źródła tekstów, co znamionuje widzów
"inteligenckich" z miasta, bo tym pierwszym w niczym nie
jest to potrzebne do rozumienia.
Rozumieją na swój sposób - i tak jest dobrze. Ale jeśli miałbym
takie "inteligenckie" oczekiwania zaspokoić, to powiem
czysto informacyjnie: obok fragmentów z Rabelais'go zostały tu wykorzystane
pieśni ludowe, obok tekstu Guślarza z II części Dziadów Mickiewicza
pojawia się Bogurodzica po łacinie, a staroangielska pieśń (...)
sąsiaduje z tekstami zasłyszanymi u ludzi ze wsi podczas Wypraw.
Zbigniew Osiński, "Gardzienice"
- więcej niż teatr". Radar 12/1979
|